Sztuka make-upu nie jest tak trudna, jak się wydaje! Nie ma się czego bać, wystarczy trochę wiedzy i trochę ćwiczeń, żeby wyglądać jak aktorki z pierwszych stron gazet! Podstawą jest zadbana cera. Żaden podkład nie będzie wyglądał dobrze, jeśli skóra jest przesuszona, ma zanieczyszczone pory albo widoczne wypryski. Tuszowanie nic nie da, lepiej zadbać o właściwą pielęgnację – dokładny, codzienny demakijaż i dopasowany do naszych potrzeb krem. Na rynku znajdziemy dużo rodzajów podkładów – od kremów BB czy CC, przez lekko kryjące, aż po ciężkie, zaawansowane kosmetyki dla osób na przykład ze zmianami trądzikowymi. Jak dobrać podkład?

Nie ma sensu kłaść na skórę „maski” w momencie, kiedy jej nie potrzebujemy, dlatego, jeśli mamy cerę w dobrej kondycji, wybierzmy te lżejsze podkłady. Poza konsystencją liczy się odcień – najlepiej, żeby był identyczny, jak kolor naszej skóry na szyi. Nie będzie się wtedy odróżniał, dzięki czemu make-up zyska na naturalności. Opalenizny lepiej dodać sobie bronzerem niż podkładem, wygląda to o niebo lepiej. W sieci znajdziemy mnóstwo filmów i poradników odnośnie do sposobu malowania oczu – zarówno prostych makijaż cieniami, jak i trudniejszych, jak smoky eye, czy makijaży w użyciem kilku kontrastujących cieni. Zawsze zwracajmy uwagę na sposób łączenia kolorów. Dobrze wygląda to, co naturalnie się łączy, a więc płynne przejścia między cieniami, umiarkowane plamy bronzera czy różu. Poszaleć możemy natomiast zawsze w kwestii pomadki! Mamy do wyboru mnóstwo kolorów i odcieni. W tym sezonie dalej modne są matowe, soczyste szminki – róże, pomarańcze, bordo. Szalejmy! Nie ma co bać się koloru, zwłaszcza w takiej porze roku, jak obecnie!